| W Doniecku rodzice grożą samospaleniem |
|
|
|
| Napisał: Maja Muzyk | |
|
Grupa mieszkańców Doniecka, których dzieci uczęszczają do ukraińskojęzycznej szkoły nr 111, zorganizowała 16 lutego 2011 r. kolejny protest przeciwko planowanemu zamknięciu szkoły. Uczestnicy protestu zagrozili samospaleniem jeśli władze nie zrezygnują z likwidacji szkoły. Rodzice protestowali pod budynkiem Pietrowskiego Sądu Rejonowego, który ma zadecydować o dalszych losach szkoły. Protestujący poinformowali, iż dzień wcześniej spotkali się z przedstawicielem sądu Stanisławem Polnym, ale rozmowy nie doprowadziły do porozumienia. Zdaniem Polnego w budżecie brakuje pieniędzy na utrzymanie szkoły. Protestujący oświadczyli, iż jedyne co im pozostaje w tej sytuacji to „pójść do władz obwodowych albo miejskich i…podpalić się na ich oczach”. Rodzice już wcześniej protestowali przeciwko zamknięciu szkoły. 14 stycznia bieżącego roku zorganizowali akcję, w której udział wzięło kilkadziesiąt osób. Szkoła podstawowa nr 111 funkcjonuje jako szkoła ukraińskojęzyczna od 15 lat. Uczy się w niej około 240 dzieci. Urzędnicy, komentując plany jej zamknięcia, odwołują się do konieczności optymizacji sieci placówek oświatowych oraz do faktu, iż dana szkoła jest zapełniona zaledwie w połowie. Zdaniem stowarzyszenia „Prosvita”, decyzja o zamknięciu ukraińskojęzycznej szkoły to realizacja prowadzonej przez Partię Regionów polityki rusycyzacji kraju. Z kolei rodzice uczniów uważają, że lokalne władze kierują się „szemranymi” interesami. Ich zdaniem chodzi o przejęcie budynku szkoły. Krążą pogłoski, iż ma on zostać zamieniony na hotel. W 2011 r. w obwodzie donieckim planowane jest zamknięcie 26 szkół podstawowych (około 2,5% wszystkich placówek). Władze regionalne stworzyły w tym celu specjalną mapę, według której odbywa się optymizacja sieci placówek budżetowych oraz środków przeznaczanych na ich utrzymanie przez lokalne budżety. (Źródło: www.lenta.ru) |
| wstecz | dalej » |
|---|



